wiolonczelistka

Prześliczna wiolonczelistka

Plac Trzech Krzyży. Na końcu autobusu stoi dwóch trunkowych koleżków.
– Witam paniom bardzzo serdecznie – kłania się ten bardziej wstawiony wchodzącej właśnie dziewczynie.
– Ooo, pani artystka – ożywia się drugi, gdy zauważa w jej ręku futerał od altówki.
– Przeszliczna wiolonczelistka – bełkocze znawca (jak się okazuje) twórczości Skaldów.
– Głupi, przecież to gitara – strofuje go kumpel.
– Przeszliczna, może zagraższ na gitarze? – język skaldofana wciąż się plącze.
– No pokaż, co masz w pudle? – zachęca drugi.
– Nie zdążę, za chwilę wysiadam – odpowiada wreszcie dziewczyna, gdy autobus zbliża się do przystanku Foksal 02.
– Ooooh – w oczach wstawionych koleżków widać autentyczny żal.
– Poza tym… – dziewczyna zgrabnym ruchem zakłada ciemne okulary – …gdybym wam pokazała, co jest w środku, to musiałabym was zabić – mówi groźnie, wprawiając koleżków w osłupienie, a resztę pasażerów w hecny nastrój.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments