wroclaw

Kapitał kulturowy

Wrocław, przystanek autobusowy. Pan w wieku trudnym do ustalenia i puszka piwa. Pusta, czym prowokuje owego pana do prowadzenia z nią soczystego dialogu.
– Proszę się hamować, tu są dzieci – zwraca grzecznie uwagę soczystemu panu pani w błękitnym płaszczyku.
– Eee, jaki chamuje? Będzie mi tu od chamów wyzywać!
– Proszę pana, mi chodzi tylko o to, aby pan dostrzegł, że na przystanku znajdują się także inni ludzie – odpowiada niegniewnie pani w błękicie.
– Znalazła się… (słowo niecenzuralne), weź jej pan coś powiedz, bo nie wytrzymam – zwraca się soczysty pan (nie wiedzieć czemu) do mnie.
– Bardzo panią proszę – podejmuję wyzwanie – bardzo proszę nie pouczać tego pana…
– Nie powinnam?
– Nie ma sensu, różnice w kapitale kulturowym są zbyt duże – wyjaśniam krótko.
– Rozumiem – potwierdza pani w błękitnym płaszczyku.
– Nooo – soczysty pan wykonuje gest niczym Wilhelmi w roli Nikodema Dyzmy. – Zrozumiała! – dopowiada i odchodzi zadowolony, ciągle prowadząc dialog z puszką.

#bourdieumiałrację

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments