poranne

Poranne pogawędki

E–2 ekstremalnie poranny, ale już dość tłoczno.

– Proszę pana – dziewczyna w amarantowej czapce szturcha chłopaka wijącego się nieprzytomnie wokół żółtej rury spinającej dach autobusu z podłogą.
– Ygirl… – brzmi półświadomie.
– Proszę stać prosto, pan ciągle na mnie leci – dziewczyna precyzuje myśli, nieco rozbudzając chłopaka.
– Ooo… przepraszam… ja po prostu jeszcze śpię – mówi, wygładzając sfatygowany policzek.
– No ja też chcę spać, ale stoję prosto!
– Pośpijmy więc razem… – chłopak zdaje się układać do snu.
– No wie pan!
– Ojej, nie w tym sensie… – wijący nie chce ciągnąć rozmowy.
– A co, taka brzydka jestem?
– Rety, niech pani mnie nie molestuje – chłopak czule oplata rurę i zamyka oczy.
– Dobranoc! – pochmurne dziewczyny kończy poranną pogawędkę.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments