jemuwolno

Jemu wolno!

Duszne, choć klimatyzowane 180. Przy wejściu starszy pan: koszula w mahoniową kratkę, granatowa marynarka, przyciemniane okulary. Gawędzi donośnym głosem. Obok mężczyzna z plecakiem, słucha uważnie.

– Można ciszej? – odzywa się nagle blondynka oglądająca coś na tablecie. – Nie wszystkich interesują te historie.
– Trochę szacunku, temu panu wolno! – interweniuje żarliwie rozjątrzony mężczyzna.
– Bo co? – dziewczyna robi się mocno niewytworna…
– Bo to – plecakowy wskazuje klapę marynarki starszego pana.
– No i co? Jakiś znaczek.
– To miniaturka Virtuti Militari!
– I co z tego? – dziewczyna nie wydaje się przekonana.
– Proszę, nie – starszy pan chwyta mężczyznę za rękę. – To przeszłość, to bardzo dawne czasy, a ta pani taka nowoczesna…

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments