zapachy

Zapachy

Pendolino. Stewardessa kolejowa skończyła rundkę z napojami, rozpoczyna drugą – z menu w ręku.

– A może pan sobie coś dobrego życzy? – czaruje uśmiechem. – Można zamówić posiłek z dostawą tutaj.
– Świetnie, a czy ma pani coś niezbyt pachnącego? – sonduję.
– Ależ nie, wszystko u nas świeżutkie – czarowania ciąg dalszy.
– Oj, to niedobrze… – marudzę.
– A czemu?
– Proszę spojrzeć – wskazuję na wyświetlający się właśnie pod sufitem napis: „Jedzenie w trakcie podróży to nic złego po warunkiem, że zapach naszej potrawy nie przeszkadza współpasażerom”.
– Moment – pani czyta, po chwili znów się ożywia – aaa, ale to nie dotyczy naszych zapachów!…

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments