takaladna

Taka ładna

Metro. On siedzi. Ona stoi. Wampowata trzydziestka: postrzępione blondkosmyki wystające spod czapki, kocie oczy podkreślone niesubtelnym makijażem, krwistoczerwone, nienaturalnie wydatne usta.

– Proszę, proszę, usiądź – woła chłopak, podrywając się ochoczo z miejsca.
– A co, jestem taka stara czy taka ładna? – dziewczyna osobliwie umilcza otoczenie.
– … – oraz chłopaka.
– Ej, młody, masz przekićkane – srogą ciszę przecina rubaszny jegomość. – Możesz dostać w twarz za wiek, ale jak pani jest feministką, to dostaniesz za seksizm. Taki ci oto dylemat.
– Jesteś… taka ładna – wyznaje płochliwie on.
– Dzięki, to miłe – uśmiecha się pełnią krwistoczerwonych ust ona.
– Ooooo, bedą żyli długo i szczęśliwie… – puentuje rubaszny.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments