swingujacy

Swingujący

Dwudziestka trójka gna po torze, przez tunel, przez most. Most Śląsko–Dąbrowski. Para (na oko 50+) chwieje się bezwładnie – czy to przez swingujący tramwaj, czy przez zaaplikowane niedawno procenty…
– Najmocniej przepraszam szanownego pana, nie wie pan, która jest godzina? – wstawiony jegomość zaczepia uprzejmie stojącego obok mężczyznę w wieku średnim.
– Niestety nie wziąłem dzisiaj zegarka – odpowiada, podnosząc oczy znad książki Akunina.
– A to bardzo pana przepraszam, mam nadzieję, że nie ma pan mi za złe, że zakłóciłem pański spokój – pan bez zegarka wciąż trzyma klasę.
– Nic się nie stało.
– Bo widzi pan, jadę z kobitą – wskazuje szybkozmiennym ruchem mięśni twarzy damę obok – a ona boi się, że się spóźnimy. I ciągle pyta mnie o godzinę.
– … – miłośnik literatury rosyjskiej kiwa empatycznie głową.
– Jeszcze raz przepraszam, proszę mi wybaczyć, że panu przeszkodziłem…
– Nic nie szkodzi – choć uśmiech mężczyzny jest wciąż życzliwy, to oczy uciekają dyskretnie w kierunku książki.
– Bo baba mi suszy głowę… Wie pan, jak to jest… – pan wstawiony nie odpuszcza. – Z kobietami dobrze jest tylko w nocy – dodaje frywolnie.
– Zamknij się, kurwa! – milcząca dotąd dama trzema słowami objaśnia, cóż to znaczy „baba suszy mi głowę” (skutecznie uciszając przy tym wszystkich w tramwaju).

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments