naniebie

Na niebie

Autobus poranny. Flipoflapowa para facetów: wysmukły – w burej kurtce, obły – w bluzie z ciepłożółtym napisem „ochrona”.
– A słyszałeś? Pisali na fejsboku, że teraz tęcza jest częściej – zagaduje kumpla ten mniej obfity.
– Jaka tęcza?
– No na niebie przecież.
– Aaaaa… A dlaczego?
– Jak to? To przez pedałów!
– Że to taka tego jest ta tęcza?
– No, to ich taka propaganda, dlatego jest teraz częściej!
– Dobra, dobra, ale jak oni robią tą tęczę?
– Coś rozpylają na niebie i wtedy ona wyskakuje.
– Aaaaa, taką chemię z samolotów! Słyszałem o tym.
– To się nazywa chemtrails – włącza się dziewczyna o aparycji doktorantki pedagogiki. – Tyle że to piramidalne bzdury! – przekonuje tak dobitnie, że jej usta pozostają jeszcze przez chwilę rozchylone, odkrywając dorodną diastemę.
– Pani dobrze mówi, tak, o to chemiczne chodzi. Ale to jest prawda, naprawdę! – ekscytuje się ten bardziej sferyczny.
– A panowie może są także przekonani, że Ziemia jest płaska? – pyta dziewczyna niby poważnie, ale w jej oczach widać diabelski ognik…
– No co pani? Niech pani z nas nie kpi! – oburza się ochroniarz.
– Nie jesteśmy jakimiś idiotami! – dopowiada równie zbulwersowany bury.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments