Manspreading

Manspreading

Autobus 171. Niezbyt tłoczno. Na pierwszych dwóch miejscach (no, może na jednym i trzy czwarte) siedzi chłopak 35+. Podchodzi dziewczyna:
– Przepraszam, czy może się pan nieco przesunąć, chciałabym usiąść – zwraca się grzecznie, wskazując pozostający skrawek fotela.
Chłopak mierzy ją wzrokiem, nic nie mówi, tylko delikatnie przesuwa się do szyby. Dziewczyna dziękuje, siada. Wtem nogi chłopaka gwałtownie się rozchylają w literę V, spychając dziewczynę na jedną trzecią jej siedzenia.
– Przepraszam, czy mógłby mi pan zostawić trochę miejsca? – pyta nieśmiało.
– Nie musisz tu siedzieć – odpowiada on.
– Co za… – dziewczyna nie kończy.
I w tym momencie, w ułamku sekundy przypominają mi się te facebookowe dyskusje o dyskomforcie kobiet wywołanym przez facetów „siedzących szeroko” w pojazdach komunikacji publicznej. To jednak nie wszystko, jest gorzej: włącza mi się tryb interwencyjny:
– Proszę pani, proszę delikatnie, może ten pan jest po operacji usunięcia jąder? – mówię teatralnym szeptem do dziewczyny, powodując gwałtowną zmianę pozycji przez chłopaka na wersję „cnotliwa piętnastolatka”.
Tak, byłem chamski, to źle, bo przecież – jak mówił w znanym skeczu Jan Kobuszewski – „chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”…

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments