Licytacja

Licytacja

Środek dnia, w autobusie 523 niezbyt tłoczno, choć wszystkie miejsca zajęte. Pod oknem siedzi młoda dziewczyna. Z dala obserwuje ją uważnie starsza pani w bordowym berecie. Obie zaś ma na oku jeszcze starsza pani w brudnoróżowej kurtce. Gdy dziewczyna wstaje, obie panie ruszają dziarsko w kierunku zwolnionego miejsca. Ale nie dają rady, uprzedza ich pani w wyszydełkowanej czapce.
– Halo, ja pierwsza wypatrzyłam to miejsce – ryczy pani bordo.
– ??? – pani wyszydełkowana spogląda wątpiąco–litościwie.
– Ale ja jestem starsza – włącza się gromko pani brudnoróżowa.
– A ile pani ma lat? – bordo.
– Na pewno więcej od pani! – brudnoróżowa.
– Ale to miejsce dla niepełnosprawnych!
– A ja mam chore nogi.
– Pchyy… Dziwnie szybko pani tu przybiegła! – prychanie bordo.
– Pfff, no wie pani… – furczenie brudnoróżowe.
– Ale to ja siedzę – kończy licytację pani w wyszydełkowanej czapce, pokazując wyższość metody faktów dokonanych.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments