klawo

Klawo było

TLK. Wagon bezprzedziałowy. Dwie panie w wieku prababciowym. Jedna – w szafirowym sweterku, z różowo–złotą apaszką oplatającą ściśle szyję. Druga – w miodowej bluzce z broszką w kształcie jamnika (z ukruszonym ogonkiem). – Co za pociąg... – pomstu ...

szeleszczaca

Szeleszcząca

Intercity Premium, wagon siódmy. Rudowłosa kobieta co kilka minut, od Parzniewa do Włoszczowy, powtarza ten sam rytuał: otwiera plecak, wyjmuje papierową torebkę, otwiera ją (niemiłosiernie szeleszcząc), kosztuje dwa minigryzy smakowitej drożdżówki, ...

nielopocze

Nie łopocze

Intercity. – Dzień dobry – znów się zbliża, już zaraz zabrzmi, o już jest... – poproszę bilety do kontroli! – Proszę – wyciągam rękę z telefonem i czekam (z pewną perwersyjną niecierpliwością) na dalszy ciąg. – Jeszcze tylko dokument tożsamości ...

zapachy

Zapachy

Pendolino. Stewardessa kolejowa skończyła rundkę z napojami, rozpoczyna drugą – z menu w ręku. – A może pan sobie coś dobrego życzy? – czaruje uśmiechem. – Można zamówić posiłek z dostawą tutaj. – Świetnie, a czy ma pani coś niezbyt pachnącego? – ...