wykwintny

Wykwintny elektorat

E–2 mknące ku Krakowskiemu Przedmieściu.

– A ten to na pewno Żyd! – woła zaczepnie facet w wieku niejednoznacznym, machając nerwowo ulotką wyborczą.
– Może, może tak być… – przytakuje mu kompan.
– Taaa, wykupią nas wszystkich!
– Już kupili! – obaj zaczynają kiwać synchronicznie głowami…
– Widzisz? – elegancki mężczyzna w stalowym garniturze zwraca się do równie eleganckiej pani obok.
– Widzę, widzę… – półszepcze kobieta.
– Pamiętasz? Mówiłem ci: żyjesz otoczona tymi profesorami, docentami i w ogóle nie znasz tej innej rzeczywistości – mężczyzna w garniturze objaśnia jej świat.
– Pamiętam, pamietam…
– I widzisz, oni mają taki sam głos…
– Pamiętam, ciszej już…
– A gdzież tam! – włącza się tubalnie jegomość 60+. – A niech pan agituje! O, bo taki wykwintny elektorat to nakryje nas czapkami na amen!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments