wspolnota

Wspólnota

Jedenastka, przy wejściu dwóch dziadków.
– …nachapał się nieźle przez 20 lat! – radykalnie prawi pierwszy.
– K…, szkoda tylko tego chłopaka, co go załatwił – dodaje zaciekle drugi.
– Jak tak można? Co za prymitywy! – grzmi starsza pani, która uchwyciła aktualny, czarny kontekst…
– Proszę pani, nie można nienawiści zwalczać w ten sposób – zwraca się do niej anielsko dziewczyna w wieku doktoranckim.
– Ma pani rację, ale już mam dość – wzdycha ciężko.
– Rozumiem, ale nie można nienawidzić, my Polacy musimy wreszcie stać się wspólnotą, jednością – deklamuje dobitnie dziewczyna.
– Wiem, nie można. Ale z tą wspólnotą to dla mnie już za wiele…
– Myśli pani, że się nie da?
– Chyba nie da. Poza tym… ja chyba nie potrafię z nimi – starsza pani wskazuje dwóch dziadków. – A, tak szczerze, pani może poczuć z nimi jakąś jedność, wspólnotę?
– Rzeczywiście, raczej nie, chyba co najwyżej podczas kibicowania naszym skoczkom…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o