po40

Po 40…

Jedenastka. Wszystkie miejsca zajęte.
– Może chce pani usiąść? – młody chłopak zaczepia kobietę w pięknym wrzosowym szaliku owijającym szczelnie jej szyję.
– Słucham? – odzywa się tonem ni to zdziwienia, ni to niedosłyszenia.
– Czy chce pani usiąść? – powtarza chłopak.
– Nie – na twarzy kobiety pojawia się nagle smutek. – Dziękuję bardzo – dopowiada płaczliwie.
– Przepraszam – chłopak wydaje się zmieszany, niemal wstrząśnięty – ja nic złego nie chciałem – wyjaśnia, wstając i wskazując kobiecie puste miejsce.
– Naprawdę jestem według pana taka stara?
– Yyyhh?
– Ja dopiero niedawno skończyłam czterdzieści lat i jeszcze jestem w stanie sobie postać… – frasunek na twarzy kobiety wzbudza współczucie współpasażerów.
– Oj, proszę się nie martwić, wygląda pani góra na 25 lat – pociesza ją siedząca obok kobieta w wieku wczesnoemeryckim.
– No właśnie! Słuchaj, niunia, prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce! – włącza się entuzjastycznie dziewczyna (raczej kobieta 40+) w malinowej kurteczce.
– A co też pani mówi! – wchodzi jej w słowo emerytka. – Prawdziwe życie to zaczyna się po sześćdziesiątce!…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o