nielopocze

Nie łopocze

Intercity.

– Dzień dobry – znów się zbliża, już zaraz zabrzmi, o już jest… – poproszę bilety do kontroli!
– Proszę – wyciągam rękę z telefonem i czekam (z pewną perwersyjną niecierpliwością) na dalszy ciąg.
– Jeszcze tylko dokument tożsamości poproszę! – Jest. Cieszę się, bo mam okazję sprawdzić, czy po moich majowo–czerwcowych perturbacjach z mTożsamością coś się rzeczywiście zmieniło.
– Proszę – pokazuję ekran smartfona, a wobec uśmiechu konduktora, szybko go cofam.
– Nie, jeszcze nie! – oj, chyba błędnie odczytałem ten uśmiech. – Ja muszę jeszcze popatrzeć…
– Proszę popatrzeć, nie ma problemu – znów wyciągam rękę.
– Hmmm…
– A czego właściwie pan szuka? – zagaduję, gdy ręka zaczyna mi już drętwieć.
– Tutaj taka flaga powinna łopotać, jak na hologramie…
– I nie łopocze?
– Spojrzy pan, nie łopocze…
– Faktycznie, nie łopocze.
– Ale już daruję panu – w głosie konduktora słychać półnutę rezygnacji, półnutę zniecierpliwienia.
– Dziękuję, w domu posprawdzam aplikację i poćwiczę, aby następnym razem sprawnie mi łopotało…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o