czuwaj

Czuwaj

Tramwaj pobieżnie zatłoczony. Na przedzie dwie rezolutne harcerki.

– Proszę paaaniii! Tu jest miejsce! – przekrzykują się na widok uroczej babci, która właśnie weszła i badawczo rozgląda się wokół.
– Dziękuję dziewczynki. A może poczęstujecie się cukiereczkiem? – kobieta wyciąga rękę, szeleszcząc nęcąco błyszczącymi sreberkami.
– Nie możemy – odpowiadają harcerki niby stanowczo, choć oczy śmieją im się do mieniących się papierków.
– A dlaczego?
– Bo to dobry uczynek, a nie dla nagrody.
– Aha, rozumiem. Prawdziwe z was harcerki. Czuwaj! – wola gromko babuleńka.
– Czu… Czuwaj! – dukają nieśmiało dziewczynki i zmykają na koniec tramwaju.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments