1-04

1.04

Siedemnastka gdzieś przy Domaniewskiej. Wchodzą: on – garnitur, bordowy krawat, ona – garsonka w podobnym odcieniu, bordowa korpoapaszka. Oboje – szafirowe smycze i nieczytelne identyfikatory.

– Dzień dobry państwu, kontrola biletów! – wola groźnie mężczyzna mordorczym barytonem.
– Proszę wstać – wtóruje mu równie stanowczo kobieta.
– Coooo? – dwójka ziomków niedwuznacznie zmęczonych życiem patrzy podejrzliwie. A jednak… karnie wstają.
– Dzięki, kochani! – woła rozkosznie kobieta w garsonce, zajmując zwolnione miejsce.
– Ha ha, prima aprilis – cieszy się jej korpokompan…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o