Alabet-reformy-edukacji

Krótki alfabet reformy edukacji

 

Wersja w pdf do ściągnięcia!

 

A jak ABSURDY REFORMY
Podwójny rocznik, klasy w liceach po 38 osób, czerwonopaskowcy niedostający się do żadnej szkoły, nauka w piwnicach albo komórkach gospodarczych przearanżowanych na szybko na klasy lekcyjne, nauka na zmiany, byłe szkolne sześciolatki, które skończą naukę po szkole branżowej w wieku 17 lat (gdy mamy obowiązek szkolny do lat 18)… Mało? Patrz: hasło na I i określ rodzaj swoich pobudek.

B jak BOHATEROWIE REFORMY
Dzieci (które nie mogą zrezygnować, bo jest obowiązek szkolny), ich rodzice (zdezorientowani, zagubieni, ale wciąż silni i odpowiedzialni), nauczyciele (choć tu się zmienia – patrz: hasło na I), dyrektorzy szkół (którzy muszą to wszystko poukładać – patrz: hasło na C), władze samorządowe (patrz: hasło na S), ruchy sprzeciwu (niestety bezskutecznego) i organizacje walki skutecznej o jawność (np. fundacja Przestrzeń dla Edukacji – patrz: hasło na T), dziennikarze edukacyjni (z Justyna Suchecka z GW i Dariuszem Chętkowskim z „Polityki” na czele) i inni walczący o sensowną edukację, których nie da rady wymienić, bo wymagałaby to sporządzenia obszernego indeksu nazwisk (w MEN może jest taka czarna lista?).

C jak CHAOS
Czyli to, co mamy już od kilku lat, gdy zaczęto „wygaszać” gimnazja. Niezłą próbkę mieliśmy przy okazji niedawnej rekrutacji do szkół średnich. Ale to przedsmak tego, co czeka nas we wrześniu… Na razie jednak cieszmy się wakacjami!

D jak DEFORMA
Według „Słownika języka polskiego PWN” de- „to pierwszy człon wyrazów złożonych obcego pochodzenia oznaczający odwrotność, przeciwieństwo, zaprzeczenie; pozbawienie, redukcję czegoś”. No to wszystko się zgadza: miało być odwrotnie, przeciwnie niż było za poprzedniej władzy. I wyszła perfekcyjnie redukcja (gimnazjów, sprawdzonych już programów nauczania, zbudowanych zespołów nauczycieli gimnazjów, zdrowia rodziców uczniów itd.).

E jak EDUKACJA
Jedynie 38% Polek i Polaków rozumie, że programy państwowe (dzięki którym otrzymują oni namacalnie banknoty) są finansowane z ich podatków, 23% uważa, że podatki płacą inni, a 40% nie ma pojęcia, skąd się biorą na to pieniądze albo – na serio!!! – myśli, że rząd daje obywatelom swoje własne pieniądze (patrz: ciekaweliczby.pl). I jak, rozumiesz już znaczenie edukacji???

F jak FAKTY
Podobnie jak „rzetelne dane”, „wiedza ekspercka” – pojęcia niemające zastosowania przy okazji rozmowy o reformie edukacji. Hmmm, pewnie na F raczej pasowałoby: fantazje, fantasmagorie…

G jak GIMNAZJA
Zło największe poprzedniego systemu oświaty. A kysz! Przepędzone, wygaszone, odeszło w niebyt! Gimnazja, jak wiadomo, były siedliskiem wszelkiego uczniowskiego zła i największych problemów wychowawczych. Oczywiste jest, że wraz z ich likwidacją wszelkie zło i wszelkie problemy wychowawcze znikną.

H jak HAUNTOLOGIA
Podobnie jak nostalgia, retromania i inne idee – legły u podstaw obecnej reformy edukacji. Tak po ludzku: Pani Minister chodziła do szkoły w latach 70. Wiadomo, jak wtedy było pięknie! Nie było problemów takich jak w tych, tfu!, gimnazjach, dzieci nie szły na wagary do galerii handlowych, no i przede wszystkim nie spędzały godzin przed smartfonami i innymi tabletami. Aaaa, poza tym nie było hejtu w internecie. Mówiąc krótko: trzeba do tego wrócić!

I jak „IDŹCIE PRACOWAĆ DO BIEDRONKI!”
Bardzo popularne hasło kierowane pod adresem nauczycieli przy okazji ich protestów (zwłaszcza płacowych). Wygłaszane z różnych pobudek, najczęściej politycznych (politycy z kręgów władzy, wierni wyborcy), finansowych (płatni trolle, reżimowi dziennikarze) albo po prostu z niewiedzy (politycy z kręgów władzy, wierni wyborcy, płatni trolle, reżimowi dziennikarze). Niestety, wielu z nauczycieli posłuchało. Efekty widać już w urzędach pracy. Pełna skuteczność nawoływań objawi się we wrześniu…

J jak JORDANKI
Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu – miejsce, w którym wszystko się zaczęło (to tam Minister Zalewska ogłosiła start reformy edukacji). Miejsce, w którym już wielu rodziców, ekspertów, dziennikarzy przewidywało skutki reformy i czekający nas chaos (patrz: hasło na C). Byli też tacy (przyznaję się do tego), którzy liczyli, że Prezes Wszystkich Prezesów cofnie to, gdy dostrzeże potencjalny… hasło na C.

K jak KONSULTACJE
W normalnym świecie zjawisko, gdy ktoś zasięga opinii u fachowców i specjalistów, radzi się, słucha rad, opinii innych przed podjęciem ostatecznych decyzji. Tu: innowacyjna forma polegająca na wygłoszeniu monologu przez minister edukacji o tym, jak będzie wyglądała reforma edukacji. Wielkość audytorium (liczonego co najmniej w setkach) sumuje się do ogólnej, imponującej liczby osób, które wzięły aktywny udział w ministerialnych konsultacjach.

L jak LICEUM
Szkoła ponadpodstawowa – jak twierdzi minister edukacji narodowej – tak samo dobra jak szkoła branżowa. Poza tym nie każdy musi się uczyć w liceum, wiadomo przecież, że – jak słusznie prawi pewna pani kurator – „marzenia nie zawsze się spełniają”.

Ł jak ŁAWKI (DOSTAWIANE)
Obok lekcji w piwnicach, uczenia się na zmiany i wielu innych – efekt reformy edukacji. A właściwie nie – to oczywiście wina samorządowców, którzy chcieli koniecznie upchnąć w klasach za dużo uczniów (patrz: hasło na S), a przecież… patrz: hasło na L.

M jak MŁODZIEŻ
Młodzieży! Nie ma się co martwić, to tylko trzy lub cztery lata! A tam na Was będzie czekać inne, cudowne życie – szkoły wyższe po reformie Pana Ministra Gowina!

N jak NAUCZYCIELE
Grupa zawodowa o niewytłumaczalnie (medycznie i psychologicznie) wysokim poziomie wewnętrznej motywacji i pasji do wykonywanej pracy. Jedni z głównych beneficjentów corocznego podwyższania płacy minimalnej.

O jak OPINIE EKSPERTÓW
Nieistotne.

P jak PODWÓJNY ROCZNIK
To wciąż niejasne? No to łopatologicznie: dzieciaki kończyły gimnazjum i szły do trzyletniego liceum. Przykładowe Liceum AZ miało po 6 klas w 3 rocznikach, czyli łącznie 18 klas (bo więcej w szkole po prostu nie ma miejsca). Teraz do Liceum AZ chce się dostać tyle samo dzieciaków, co dotychczas, po gimnazjum, ale też dodatkowy rocznik (ci, którzy właśnie ukończyli klasę ósmą i idą do liceum już czteroletniego). Żeby wszystkie dzieciaki bez stresu dostały się do wymarzonej szkoły (tak, tak, wiem, hasło na L), licea (takie jak Liceum AZ) przygotowywały dla każdego rocznika pewną liczbę miejsc. W Liceum AZ było to corocznie 6 klas, zatem powinno być w najbliższym roku 6 klas dla absolwentów gimnazjów, ale też 6 klas dla absolwentów ósmych klas, no i oczywiście jest jeszcze 12 starych klas (6 drugich i 6 trzecich). Łącznie 24 klasy. Uppppssss, ale w Liceum AZ było miejsca tylko na 18 klas! Co robić? Możliwości jest kilka: znaleźć nowe pomieszczenia do przerobienia na klasy lekcyjne (piwniczki, stołówki, kanciapki), powiększyć klasy lub wprowadzić naukę na zmiany (i liczyć, że te zabiegi nie wpłyną na komfort uczniów i nauczycieli). Już jasne, w czym problem??? Jeśli nie – patrz: hasło na I i określ rodzaj swoich pobudek.

R jak REFERENDUM
Referendum w sprawie reformy edukacji. Coś, co się nie odbyło mimo zebrania ponad 910 tysięcy podpisów. Wszystko w standardowej sejmowej oprawie: dwa miesiące czekania, potem gwałtowne przyspieszenie i decyzja 10 godzin przed debatą, niedopuszczenie do niej przedstawicielki wnioskodawców, debata do 1 w nocy.

S jak SAMORZĄDY
Winni obecnych problemów (patrz: hasła na C, Ł, P). Z Warszawą na czele. No bo kto każe prezydentowi Trzaskowskiemu mieć u siebie tyle liceów, tak dobrych, że przyciągają uczniów gdzieś z daleka? Chciał, to ma. Niech dostawiają ławki, organizują naukę na zmiany itd., a w razie czego przed wyborami wyjdzie, że ten cały… hasło na C, to przez samorządy. W ostateczności… patrz: hasło na L.

T jak TAJEMNICZY AUTORZY PODSTAWY PROGRAMOWEJ
1840 „ekspertów dobrej zmiany”, którzy na zlecenie MEN przygotowywali podstawy programowe do zreformowanej szkoły. Nie wiedzieć czemu, do ujawnienia ich nazwisk był potrzebny wyrok sądu administracyjnego (wtedy jeszcze wyroki honorowano).

U jak UCZNIOWIE
Hop, hop! Halo, halo! To o nich tutaj chodzi!!! Oprócz tego, że są bohaterami reformy (patrz: hasło na B), to są także jej głównymi ofiarami. Ech, szkoda dzieciaków…

W jak „WSZYSTKO MAMY DOSKONALE SKONSULTOWANE, PRZEMYŚLANE I POLICZONE”
Jedno z najczęściej powtarzanych haseł tłumaczących właściwie wszystko. Będą problemy z rekrutacją! – ależ skąd, „wszystko mamy doskonale skonsultowane, przemyślane i policzone”. Nie będzie fizycznie miejsca w szkołach! – ależ skąd, „wszystko mamy doskonale skonsultowane, przemyślane i policzone”. W liceach młodzież będzie się uczyła na zmiany! – ależ skąd, „wszystko mamy doskonale skonsultowane, przemyślane i policzone”. I tak dalej…

Y jak YYY…
Odgłos, jaki wydaje ktoś, kto chwilowo nic nie mówi, ponieważ przetwarza nowe informacje, zwłaszcza niezgodne z jego sposobem myślenia, zastanawia się, rozważa usłyszane argumenty. W przypadku reformy zjawisko nieobserwowane.

Z jak ZALEWSKA
Anna Zalewska, Pani Minister Anna Zalewska – hasło kończące ten alfabet. Ale niekończące problemów. Wręcz przeciwnie.

 

PS: Aha, na Z chciałem dać hasło „zdrowy rozsądek”, no ale jak można pisać o czymś, czego zdecydowanie zabrakło?…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o