magiczne_slowo

Magiczne słowo

Przód autobusu. Przy oknie wolne miejsce. Obok starszy pan, po drugiej stronie przejścia babcia z wnuczkiem. Podchodzi elegancki mężczyzna 30+: piękny grafitowy płaszczyk, popielaty szalik oraz popielate (dobrane ton w ton) skórzane rękawiczki.
– Arkadiuszu! – zwraca się babcia do starszego pana.
– Tak, kochanie?
– Ten pan chciałby chyba zająć miejsce pod oknem – kobieta dyskretnie wskazuje eleganta uroczym selfiedziubkiem.
– Domyślam się, kochanie. Było już chrząkanie, chrumkanie i ciamkanie – odpowiada starszy pan z nienaganną dykcją i kunsztowną intonacją.
– A co robi dziadziuś? – pyta rezolutnie wnuczek.
– Dziadziuś czeka na magiczne słowo – wyjaśnia słodko babcia.
– Proszę, dziękuję, przepraszam, dzień dobry, do widzenia! – recytuje chłopczyk.
– Cudownie, Mateuszku – zachwyca się babcia, a gdy odwraca się, eleganta już nie ma…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o